Infinity

nieskonczonosc2

Czy mam wpływ na wygląd wszechświata?
Zabawiłam się w demiurga i stworzyłam swój. Zebrałam kamienie, które potraktowałam jak małe planety, ciała niebieskie. Nakładałam na nie warstwy farby. Całkiem spontanicznie i chaotycznie zrzucałam je z wysokości w jedno miejsce na ziemi. Kamienie spadając odbijały się od siebie,  kruszyły i obijały, zmieniając swą formę. Zostawiałam je w miejscu upadku i kładłam na nie gęste warstwy geologiczne. Brałam kolejne, dorzucałam z różnych perspektyw do reszty i znów nakładałam na nie kolejną historię. Tym samym zapoczątkowałam proces, który może trwać w nieskończoność. Kamienie leżą, a ja co jakiś czas zmieniam ich układ, zależności między nimi. To może być gra pt. „Zrób sobie wszechświat”. Zamknęłam ją w pudełku, które można przenosić i wyrzucać tam gdzie ma się ochotę.  Wersja mini to ustawiony na parapecie kamień,  na którym tworzysz geologiczne struktury. Na swojej malej planecie nawarstwiasz je w nieskończoność i obserwujesz zmiany.
Jednak najlepiej jest trzymać ten świat w jednym miejscu, tam gdzie zostały wyrzucone i stopniowo, powoli i mozolnie zmieniać, poszerzać go o kolejne galaktyki. Zrobić taki własny ogródek, ogród Zen.
Przeniesienie czegoś nieosiągalnego, niezmierzonego do skali ogródka pomaga mi zrozumieć gdzie  jestem. Odwrócenie perspektywy pozwala zmienić sposób myślenia. Są więksi i mniejsi ode mnie, ale wszyscy jesteśmy kosmosem i wszystko zależy od perspektywy, jaką wybieramy.
  • Praca miała swój początek podczas pleneru w Kościerzycach na Opolszczyźnie w 2013 r. Temat wywoławczy: „Nieskończoność”.  Praca w procesie.